Wakacje!!! – jak zmienić uczestnika wycieczki
Wakacje
:)... czas spokoju, wypoczynku i wycieczek. Organizację tych ostatnich często
powierzamy biurom podróży. Czasem zdarza się jednak, że z rożnych przyczyn nie
możemy wziąć udziału w naszym, wcześniej zaplanowanym, wymarzonym wypoczynku. Co
wówczas zrobić z wycieczką, w której niestety nie możemy wziąć udziału. Przed
takimi oto problemami ktoś z Was może stanąć chociażby i w te wakacje (choć
oczywiście nikomu tego nie życzę;). Jak się jednak okazuje i taka przykra
sytuacja nie jest bez wyjścia :)... ratunek niesie art. 16 ustawy z dnia 29
sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (tj. Dz. U. z 2016 r., poz. 187 ze
zm.), który to stanowi:
1. Klient
może bez zgody organizatora turystyki przenieść na osobę spełniającą warunki
udziału w imprezie turystycznej wszystkie przysługujące mu z tytułu umowy o
świadczenie usług
turystycznych
uprawnienia, jeżeli jednocześnie osoba ta przejmuje wszystkie wynikające z tej
umowy obowiązki.
2. Przeniesienie
uprawnień i przejęcie obowiązków, o którym mowa w ust. 1, jest skuteczne wobec
organizatora turystyki, jeżeli klient zawiadomi go o tym przed rozpoczęciem
imprezy turystycznej w terminie określonym w umowie.
3. Za
nieuiszczoną część ceny imprezy turystycznej oraz koszty poniesione przez organizatora turystyki
w wyniku zmiany uczestnika imprezy turystycznej
klient i osoba przejmująca jego uprawnienia odpowiadają solidarnie.
Przekładając
treść tego przepisu z języka prawa, na język każdego z Nas należy to odczytywać
tak – uczestnika danej wycieczki można zmienić. Przykładowo, gdy my i
nasz małżonek nie możemy pojechać na daną wycieczkę, to w te miejsce możemy
zgłosić naszych rodziców, albo dziadków, czy też inne osoby. Żeby to jednak
uczynić trzeba o tym zawiadomić nasze biuro podróży. Co więcej musimy to
uczynić w terminie wskazanym nam w umowie (często jest to 14 dni przed
terminem wyjazdu). Gdy postąpimy zgodnie z powyższymi wskazówkami, to zmiana
uczestnika wycieczki dochodzi do skutku, a sam organizator wyjazdu nie może
powiedzieć nam „nie”. Teraz to nasi rodzice, czy dziadkowie mogą spędzić
„nasze” wymarzone wakacje, na takich samych zasadach jak my byśmy to zrobili
:). Ciążą jednak na nich też takie same obowiązki (np. obowiązek zapłacenia za
wycieczkę, gdy jeszcze tego nie zrobiliśmy). Za koszty związane z wycieczką, a
które jeszcze nie zostały przez nas poniesione „klient i osoba przejmująca jego uprawnienia odpowiadają solidarnie”. Co
to jednak znaczy solidarnie. W prawie cywilnym pod pojęciem solidarności
rozumiemy taką sytuację gdy po stronie dłużników występuje kilka osób
zobowiązanych wobec jednego wierzyciela, który może wedle własnego wyboru żądać
wykonania zobowiązania w całości lub w części od wszystkich dłużników łącznie,
od kilku z nich lub od każdego z osobna. Spełnienie świadczenia przez któregokolwiek
z dłużników zwalnia z długu pozostałych. Ten, kto spełnił świadczenie może
jednak domagać się od pozostałych współdłużników zwrotu w częściach równych
przypadających na nich części (roszczenie zwrotne), chyba że co innego wynika z
umowy lub innego stosunku prawnego istniejącego między współdłużnikami.
Innymi
słowy, biuro podróży będzie mogło żądać zapłacenia za wycieczkę nie tylko od
naszych rodziców, którzy pojadą na tą wycieczkę, ale będzie mogło żądać takiej
zapłaty również od nas (i to w pełni skutecznie). Od organizatora wycieczki
będzie zatem zależało od kogo zażąda określonych kosztów. Przy czym jak zażąda
np. pieniędzy od nas, a za wycieczkę jednak zapłacą nasi rodzice (bo w końcu to
oni z tej podróży skorzystają), to biuro podróży nie może już od nas żądać tej
samej kwoty, skoro została ona zapłacona. Na tym polega owa solidarność.
Wniosek zatem jest prosty, oddając komuś naszą wycieczkę, uważajmy by była to
osoba zaufana, która za taką usługę zapłaci. Jak tego nie uczyni to biuro
podróży może żądać bez większych problemów pieniędzy od nas, mimo, że to nie my
opalaliśmy się na plaży i nie piliśmy drinków w pięciogwiazdkowym hotelu.
Ponadto odnosząc się do art. 16 ust. 3 ww. ustawy wskazać należy, że kolejnym
minusem (choć niekoniecznie musi on wystąpić) zmiany uczestnika wycieczki, jest
to, że organizator może domagać się zwrotu dodatkowych kosztów, jeżeli na takie
naraziła go zmiana uczestnika. W regulaminach w tym zakresie często spotykam
się z dokładnym określeniem kwoty, czasem nazywanej opłatą manipulacyjną, np.
100 zł. Taka praktyka może zostać zakwestionowana. Koszty takie powinny bowiem
zostać raczej w każdym przypadku wyliczone.
Mam
nadziej, że powyższe opracowanie Wam się w te wakacje nie przyda i że Wasz
wypoczynek odbędzie się tak jak to zaplanowaliście... no chyba, że to akurat
wam jakiś nieszczęśnik sprezentuje wyjazd w swoje zastępstwo ;)

Komentarze
Prześlij komentarz